Pobieranie wideo z X po zmianie nazwy Twittera
Twitter zmienił się w X, ale odtwarzacz działa jak dawniej: przesyła krótkie fragmenty dopasowane do prędkości łącza, a zwykli użytkownicy nie mają przycisku pobierania. Za tym odtwarzaczem X trzyma jednak kompletne pliki MP4 w kilku rozdzielczościach – zazwyczaj 1080p lub 720p oraz mniejsze wersje.
Nasze narzędzie odczytuje te wersje MP4 i pokazuje wszystkie naraz. Ma to znaczenie, bo plik 1080p z dwuminutowego klipu potrafi być kilka razy większy niż 360p. Na ekranie telefonu lub w komunikatorze mniejszy plik zwykle wygląda równie dobrze i wysyła się błyskawicznie – wideo z Twittera w 480p spokojnie wystarczy, by podesłać je komuś na Messengerze.
Dziennikarze i badacze archiwizują w ten sposób publiczne nagrania, zanim post zniknie, marketingowcy zapisują własne filmy marki do prezentacji, a kibice zachowują skróty meczów Ekstraklasy czy skoki narciarskie, które inaczej przepadłyby w osi czasu. Bez względu na powód zachowaj link do posta obok pliku, żeby móc podać źródło.
Jeden post na X może zawierać do czterech filmów albo mieszankę zdjęć i wideo. Zamiast zgadywać, który plik należy do którego klipu, widzisz każde nagranie z własną miniaturą i przyciskami, w tej samej kolejności co w poście. Wyświetlamy też tekst posta, więc możesz go skopiować razem z plikiem.
Treści z chronionych kont, które widzą tylko zatwierdzeni obserwujący, są niedostępne. Po filmy z innych serwisów sięgnij przez pobieranie z TikToka bez logo lub zapisywanie filmów z Facebooka, albo po prostu wklej dowolny link w darmowe pobieranie filmów online.